Szkoła, przedszkole, żłobek, czy może niania lub babcia „z doskoku”? Zebranie, wycieczka, 5zł na teatrzyk i brystol na zajęcia plastyczne. Potem biegiem na zajęcia dodatkowe, po drodze wizyta u lekarza, fryzjer, przyjaciółka zaprasza na kawę, a w klubiku dla Maluszków w środy są przecież zajęcia z animatorem… Sporo tego, wiem…

Niezbędny kalendarz

Dlatego w moim domu już dawno postawiłam na tradycyjny kalendarz. Nie, żebym miała coś przeciwko nowinkom technologicznym, wręcz przeciwnie. Mimo to każdy miesiąc mam wydrukowany w formacie A3 i powieszony na lodówce. Dopiero wtedy mogę spać spokojnie. Zapisuję tam wszystkie godziny, nawet te, które znam na pamięć. Po co? Chociażby po to, by mój Mąż umawiając się na siłownię wiedział, że nie mam wtedy np. zebrania w szkole i nie wymagam, by został w domu z dziećmi. To moje centrum dowodzenia, dlatego dużą wagę przywiązuję do tego, by kalendarz znajdował się zawsze w miejscu widocznym dla każdego z domowników.

Inni mają – mam i ja!

A skoro prowadzę bloga, uznałam, że mogę stworzyć kalendarz sygnowany własnym logo! Powiecie: coś na zasadzie „inni mają – mam i ja!” – OK, nie zaprzeczam 😉 Pozazdrościłam wszystkim zdolnym kobietom, które potrafią własnoręcznie wyklikać sobie przepiękne kalendarze, grafiki do pobrania, czy inne drobiazgi… i pomyślałam: „a… może ja też tak potrafię?” Okazało się, że najwyraźniej tak, bo jestem ze swojego mini-dzieła baaardzo dumna!

Stworzyłam kalendarz!

Oddaję go w Wasze ręce! Pobierajcie, drukujcie, korzystajcie! Oprócz kalendarza jest tu miejsce na najważniejsze sprawy w danym miesiącu oraz wszelkie ważne uroczystości, które świętujecie z najbliższymi. Wpisujcie tam zbliżające się urodziny, rocznice, albo datę pierwszego ząbka 😉 Wszystko to, o czym chcecie pamiętać! Dodatkowo, każdy miesiąc opatrzyłam cytatem… czasem od siebie, a czasem zapożyczam kilka mądrych słów od kogoś, kto według mnie ujął w nich ogromną wartość.

Zaczynamy od kwietnia. Kolejne miesiące dostępne będą do pobrania na bieżąco na blogu, zawsze za darmo, zawsze z kilkudniowym wyprzedzeniem. Mam nadzieję, że Wam się przyda! Będzie mi też bardzo miło, jeśli podszepniecie słówko przyjaciółce, siostrze, czy sąsiadce, która równie chętnie zapisze w nim harmonogram każdego miesiąca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *